Wersja twojej przeglądarki jest przestarzała. Zalecamy zaktualizowanie przeglądarki do najnowszej wersji.

Łysoń, czyli Stary Duch z Łysicy

Opublikowany 2017/11/26

Łysoń w jesiennej szacie, czyli Skałki starachowickieŁysoń w jesiennej szacie, czyli Skałki starachowickie

Chodził sobie Łysoń po Puszczy Jodłowej. Długo, długo chodził, całe tysiąclecia. Jak przyszli pierwsi ludzie, to się go bali, ognie mu palili na Łysicy, mięcho i kasze zostawiali. A olbrzym sobie jodeł, dębów, sosen pilnował, czasem dla żartu niedźwiedzie straszył, ale zgodnie wszyscy żyli, chociaż ciężko. Żeby ludziskom trochę ulżyć w niedoli, pracowici mnisi, postanowili na górze osiąść, budować solidniejsze domy, skuteczniej ziemię uprawiać, leczyć i chwalić Pana i Stwórcę Wszechświata. A że nieraz z diabłami borykać się musieli, to gdy ślady Łysonia zobaczyli, myśleli, ze diablisko takie ogromne. I dalejże go wypędzać. Łysoń poczciwy zawsze był, widział, że mnichy dużo dobrego mogą ludziom zrobić, to ich nie pozabijał, chociaż mógł. Ale drażnił go bardzo ten nierozum zakonników i to, że nijak, nie chcieli zrozumieć, że on nie jest Zły. I jak sobie Pan Bóg dla figlów w Puszczy piorunami przyszedł postrzelać, to się Łysoń poszedł pożalić.

_ "Nijak już nie wytrzymam, jak będą we mnie kamieniami rzucać i wyganiać. Jak odwinę któremuś, to ucieknie aż za Alpy. No nie wytrzymam Panie Boże, nie wytrzymam"

- " Wytrzymasz, mój poczciwy  Łysońku, wytrzymasz. Hardyś, jak ta ziemia. Przycupnij sobie na skraju benedyktyńskiej parafii, we Wierzbniku. Będziesz sobie patrzył na Łysicę. Trochę sobie pośpisz, poleżysz. A jak będziesz widział, w czasie wojen, że wrogowie, bardzo twoich ludzi gnębią, to możesz odwinąć i bronić. Będziesz miał najwaleczniejszych rycerzy, powstańców, partyzantów"- dobrotliwie odpowiedział Stwórca.

- " I żebyś się nie dąsał, to strzel sobie kilkoma piorunami, koło klasztoru, niech się trochę przestraszą zakonnicy, śmiesznie będzie".

Postrzelali sobie radośnie wspólnie  , pobłyskali i Łysoń się położył na wprost Łysicy, i pilnie spogląda na Góry Świętokrzyskie, na klasztor, na Puszczę Jodłową , na wsie, miasto, ludzi. Czasem, jak mi smutno, to do mnie mrugnie okiem. Wybierzcie się na spacer, może i do was mrugnie.

Zawartość